Cała Polska naprzód, czyli o czym są te wybory
- Piotr Boroń
- 21 cze 2025
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 22 sie 2025
Przyczynek do retoryki pana Rafała

Niejaki ojciec Mądrel, o pardon, Mądel, podobno znany w medialnych kręgach jezuita (niegdyś głośno o nim było z powodu wszczęcia bójki na plebani, w której to bójce współbrat ojca doznał szwanku), postanowił wypowiedzieć się ostatnio na platformie X na temat polszczyzny Karola Nawrockiego. Wszyscy wiemy, że wybory prezydenckie to dla kandydatów na najwyższy urząd w państwie nie tylko pojedynek na argumenty polityczne i ekonomiczne, ale także swoisty turniej retoryczny. Sprawność językowa to nie byle jaka umiejętność, która obok takich przymiotów jak zgrabna aparycja i słuszny wzrost oraz dobrze skrojony garnitur, może się okazać ważnym orężem w walce o prezydenturę. I właśnie brak tej umiejętności wytknął ostatnio prezesowi IPN sprawny językowo, i jak się okazuje także boksersko, o. Mądel. Otóż duchowny ten, zapewne „Ad maiorem Dei gloriam” oraz przede wszystkim ku jeszcze większej chwale ojczyzny pozwolił sobie w związku z publicznymi wypowiedziami Nawrockiego na następującą uwagę interpunkcyjną i zarazem błyskotliwy sylogizm: „Nie kocha Pan przecinków, czyli poprawnej polszczyzny, więc Pańska miłość do Polski funta kłaków warta”.




