Zbroja dyplomaty
- Piotr Boroń
- 4 dni temu
- 4 minut(y) czytania
czyli „proto-język” kontra sól attycka

Wizyta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie wywołała sporo zamieszania wśród polskich polityków oraz komentatorów politycznych. Jedni chwalili dyplomatyczną charyzmę świeżo upieczonego Prezydenta, drudzy ganili jego rzekomą niekompetencję oraz gafy (w tym językowe), których głowa państwa polskiego miała jakoby się dopuścić podczas spotkania w słynącym ze swej geometrii amerykańskim gabinecie. Znaleźli się i tacy zazdrośnicy, którzy postanowili stanąć na głowie, aby dowieść opinii publicznej, że i oni coś znaczą na międzynarodowych salonach. Że i oni są zapraszani, podejmowani i poklepywani po plecach przez wielkich tego świata.



