
Bardziej cienie niż blaski
Polonia Camp 2025


W lipcu w Warszawie ruszy druga edycja Polonia Camp, imprezy polonijnej o której mieliśmy okazję dość obszernie pisać w 20 numerze i już nieco mniej obszernie w numerze 21. Tak się składa, że nasza Redakcja w 2025 roku „tam z gośćmi była, miód i wino piła”. Wprawdzie tylko przez jeden dzień (wydarzenie trwało cztery dni), ale dla nas był to wystarczająco długi czas, aby wyrobić sobie na temat Światowego Spotkania Młodej Polonii raczej sceptyczną opinię. Na łamach „AŁMATORA” daliśmy jej dość powściągliwy, podyktowany względami dyplomatycznymi, wyraz, zwracając m.in. uwagę na fakt, że na imprezie, na którą wydano podejrzanie wysoką kwotę, nie zapadły żadne ważne decyzje i po której, poza wspomnieniami dobrze bawiącej się młodzieży polonijnej z całego świata, nie pozostał (na przykład w postaci jakiejś uchwały czy rezolucji) żaden ślad. Naszej redaktorskiej uwadze nie umknął także wstydliwy fakt, że na spotkaniu z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską, które odbywało w Auli Kryształowej SGGW w trzecim dniu imprezy, pojawiło się około trzystu osób, chociaż w Polonia Camp uczestniczyło podobno ponad tysiąc osób… Dziś wracamy do tematu za sprawą Kanału Zero, który 24 marca wyemitował obszerny materiał rentgenologicznie prześwietlający mechanizmy finansowania imprezy oraz różne nieprawidłowości związane z organizacją wydarzenia. W programie (zatytułowanym „Milionowe wały i ustawione konkursy w Senacie – jak to możliwe?”) padają m.in. słowa o „cudownym rozmnożeniu studentów pomiędzy lotniskiem Okęcie a kampusem studenckim SGGW”. Innymi słowy: owe ponad tysiąc uczestników, którymi chełpili się organizatorzy Polonia Camp, to w świetle śledztwa dziennikarzy Kanału Zero zwykła blaga, czyli jedna z wielu odkrytych przez nich nieprawidłowości. W wyemitowanym materiale mówi się o nich m.in. w taki sposób: „Faktury wystawiane samym sobie, ustawione konkursy, czyli po prostu cuda. A ściślej rzecz ujmując, organizacja wydarzenia Polonia Camp 2025 i przygotowanie do zorganizowania tegorocznej imprezy Polonia Camp 2026. Wszystko to pod patronatem Senatu i za pieniądze Senatu, a właściwie za nasze pieniądze. Okazało się, że impreza, która w założeniach miała być wielkim świętem polskiej młodzieży z zagranicy, która przyjedzie tutaj do Polski, okazała się okazją do przytulenia całkiem pokaźnej sumy pieniędzy przez fundację „Wspólnota Polska” i współpracującą z nią firmę iwentową”. Wzmianka o nieprzejrzystych praktykach „Wspólnoty Polskiej” nie jest dla nas zaskoczeniem. Wielokrotnie mieliśmy okazję zgłaszać „Wspólnocie Polskiej” różne nieprawidłowości związane z finansowaniem przez to stowarzyszenie przedsięwzięć o charakterze polonijnym. Za każdym razem niestety – bezskutecznie”. Zainteresowanych udziałem „Wspólnoty Polskiej” w przygotowaniach Polonia Camp oraz innymi, związanymi z tą imprezą kontrowersyjnymi szczegółami odsyłamy do dobrze udokumentowanego materiału Kanału Zero, pod którym jeden z komentujących napisał: „Trzeba dopilnować, żeby ta sprawa nie została zamieciona pod dywan”. Niestety, obawiamy się, że podobnie jak inne tego typu sprawy i ta zostanie zamieciona pod dywan. Ale obiecujemy, że do tematu będziemy wracać, zwłaszcza, że w tym roku planujemy wziąć udział w Polonia Camp od początku do końca imprezy.
AŁMATOR
