top of page

Szanowna Redakcjo „AŁMATORA”,

piszę do Państwa z Niemiec, gdzie jako przedstawiciel Polonii z dużym zainteresowaniem sięgam po kolejne numery Waszego kwartalnika, na który zwróciłem uwagę zupełnie przypadkowo. Niedawno miałem okazję przeczytać numer 20/2025 i chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami.
Przede wszystkim muszę podkreślić, że to, co robicie dobrze służy sprawie dialogu między Polakami rozsianymi po całym świecie. To chyba jedyne takie pismo, które ma ambicje pisania o całej Polonii, a nie tylko o Polakach mieszkających w jednym kraju. Z lektury numeru wyraźnie wynika, że pismo nie tylko informuje, ale także buduje wspólnotę – pokazuje doświadczenia diaspory, czasem piętnuje rzeczy niezbyt miłe, ale także przypomina o naszej bogatej historii i jednocześnie daje miejsce współczesnym, również krytycznym głosom.
Na szczególną uwagę zasługują artykuły dotyczące życia Polonii oraz kwestie związane z językiem i tożsamością. Jako osoba mieszkająca w Niemczech, dostrzegam w nich wiele punktów wspólnych z naszym codziennym doświadczeniem – potrzebę podtrzymywania języka polskiego, zdrowych kontaktów z Polską, pielęgnowania kultury oraz budowania więzi międzyludzkich mimo oddalenia od ojczyzny. Piszecie pięknym językiem, właśnie takim, którego nam potrzeba, bo czasy dla polszczyzny nie są chyba najlepsze.
Duże wrażenie zrobiła na mnie także obecność tekstów publicystycznych i wspomnieniowych. Nadają one pismu nie tylko charakter informacyjny, ale również twórczy i refleksyjny. Dzięki nim „AŁMATOR” staje się miejscem spotkania różnych pokoleń i środowisk – zarówno młodzieży, jak i dorosłych, co jest zgodne z ideą integracji środowisk polonijnych.
Cenne wydają mi się również materiały dotyczące historii i śladów polskości poza granicami kraju. Przypominają one, jak szeroko rozciągają się wpływy polskiej kultury i jak ważne jest dokumentowanie jej dorobku. W Lipsku też pewnie dałoby się znaleźć wiele takich interesujących śladów.
Jeśli mogę pozwolić sobie na pewne sugestię, chętnie widziałbym w przyszłych numerach jeszcze więcej relacji z życia Polonii w krajach Europy Zachodniej, w tym w Niemczech – być może w formie reportaży lub wywiadów. Na łamach „AŁMATORA” dominuje problematyka wschodnia, a przecież w zachodnich środowiskach polonijnych też się dzieje dużo ciekawych rzeczy. Warto o tym pisać i jeszcze bardziej zbliżać do siebie czytelników z różnych części świata. Może przydałby się jakiś dodatek językowy dla tych, którzy z językiem polskim nie obcują na co dzień. Można by go redagować w jakiejś lżejszej, na przykład humorystycznej formie.
Dziękuję za Państwa pracę i za to, że tworzycie pismo, które realnie łączy ludzi ponad granicami. Mam nadzieję, że kolejne numery będą równie ciekawe, jak te, do których udało mi się zajrzeć. Życzę Redakcji wytrwałości, ciekawych artykułów i licznych czytelników!

Z poważaniem
Henryk Krawczyk,
Lipsk

bottom of page