top of page

To chyba najciekawszy Wasz numer. Znakomity wywiad z Panem Adamskim, bardzo piękny, wyważony tekst o Katyniu w różnych odsłonach i Litwa, której nie znałam... Gratuluję Wam z całego serca. I ten ostatni wiersz Pani Komaiszko bardzo wzruszający. Tekst Lucynki znakomity. Jej spojrzenie na nasze relacje z Litwą jest dla mnie bezcenne. Dziękuję. Najpierw poznałam Piotra. Zetknęliśmy się na polonistyce, podyplomówce na UW. Zbliżyło nas zamiłowanie do języka i „mowy wiązanej”. Po studiach odwiedziłam go w Drohobyczu, gdzie uczył języka polskiego i historii. Tam poznałam Lucynę. Czerpałam pełnymi garściami z ich zapału, pomysłów edukacyjnych, zaangażowania w pracę z „dzieciakami”. Wymienialiśmy się ciekawymi tekstami i kibicowałam ich projektowi „AŁMATOR”. Pracuję długo jako nauczycielka, spotkałam na swojej drodze zawodowej wiele nauczycielek i nauczycieli, ale taki tandem zrobił wrażenie. Każdy kolejny numer „AŁMATORA” zaskakuje mnie różnorodnością, pogłębionymi tematami z historii Polaków. Dzięki Lucynie Ejmie i Piotrowi Boroniowi miałam szansę poznać wielu cichych bohaterów polskości. Jako że dzieliłam się kolejnymi numerami, szansę na poznanie prawdziwych losów Polaków na zsyłkach mieli moi uczniowie, koleżanki i koledzy, znajomi. „AŁMATOR” stał się oknem na ten inny, wschodni świat. Bez niezwykłej pracowitości i wrażliwości tych dwojga ludzi nie odkrylibyśmy go. Dziękuję.

Ewa Olbryś,
Maków Mazowiecki, Polska

bottom of page