top of page

Apel o utworzenie archiwów polonijnych w Beneluksie

nadesłane przez Redakcję "Listów z daleka"

Niemal każda polonijna rodzina posiada – często nawet nie zdając sobie z tego w pełni sprawy – mniej lub bardziej cenne archiwa dotyczące działalności Polaków na emigracji. Są to dokumenty organizacyjne, listy, fotografie, afisze, biuletyny, nagrania, kroniki stowarzyszeń, pamiątki rodzinne, świadectwa osobistych losów, które razem tworzą bezcenną mozaikę historii polskiej emigracji.

Na tym tle sytuacja w Belgii, Holandii i Luksemburgu jawi się jako szczególnie niepokojąca. W krajach Beneluksu nie istnieje żadna instytucja, której można by przekazać prywatne archiwa polonijne: dokumenty rodzinne, spuścizny działaczy, archiwa organizacji, fotografie czy nagrania. Od lat pojawiają się pytania ze strony przedstawicieli drugiego, trzeciego, a nawet czwartego pokolenia emigrantów:

- Co zrobić z dokumentami?

- Gdzie je oddać?

- Kto je przyjmie?

Na te pytania nie ma dziś żadnej konkretnej odpowiedzi.

(Urywek z artykułu Anny Kos , Belgia, marzec 2026)

Całość tekstu przeczytają Państwo w najbliższym numerze czasopisma emigracyjnego "Listy z daleka".

Tymczasem nawołujemy do jak najszerszego nagłośnienia tematu.

Redakcja "Listów z daleka"

bottom of page